Dlaczego w San Francisco nie tak łatwo zobaczyć Golden Gate. USA Zachód (cz. 2)

Poprzedni wpis poświęcony pierwszej części mojej podróży po USA zawierał informacje o odwiedzonych parkach i kilku miastach. Znajdziecie go tu. Trzeci i ostatni tydzień na zachodnim wybrzeżu, poświęciliśmy głównie na zwiedzanie miast. Myślę, że były to całkiem dobrze zachowane proporcje. Jednak jeśli nie jesteście fanami dużych miast zdecydowanie polecam wydłużyć czas zwiedzania na rzecz parków … Czytaj dalej Dlaczego w San Francisco nie tak łatwo zobaczyć Golden Gate. USA Zachód (cz. 2)

„Ale po co Ty właściwie jedziesz do tej Australii?“

„Ale po co Ty właściwie jedziesz do tej Australii?“ - i inne najczęściej zadawane pytania. Na początku mnie to dziwiło, później denerwowało. Jak to „po co jadę do Australii?“ czy to nie jest jasne? Żeby odwiedzić nowe miejsce! Poznać świat i ...zarobić pieniądze. Tak. Większość osób, które podróżują jakoś muszą zarabiać pieniądze na tę wojaże. … Czytaj dalej „Ale po co Ty właściwie jedziesz do tej Australii?“

Życie w złotej klatce, o przeprowadzce słów kilka.

Kiedy bardzo czegoś chcesz, wydaje Ci się to spełnieniem marzeń, a potem przychodzi ten dzień, kiedy to osiągasz i okazuje się, że chcesz więcej albo? Gorzej. Chciałeś czego innego, niż Ci się wydawało... Tak właśnie było z moim mieszkaniem w wielkim mieście. Moja złota klatka to życie w mieście. Pięcio-milionowe Melbourne było snem na jawie. … Czytaj dalej Życie w złotej klatce, o przeprowadzce słów kilka.

Praca w Australii, czyli Coronavirus – you’re welcome.

Jak znaleźć pracę w trzy dni, żeby stracić ją w trzy tygodnie na skutek pandemii... W tym poście też kilka dobrych informacji, czyi jak znaleźć kolejna prace w ...trzy minuty! Nie poddajemy się i działamy! To zdecydowane motto szukania pracy niezależnie od długości geograficznej, szerokości czy półkuli na której się znajdujemy. Tak, to prawda, pierwsza … Czytaj dalej Praca w Australii, czyli Coronavirus – you’re welcome.

Dolecieliśmy – czyli jet-lag życia.

Dziewiątego lutego o 5 rano czasu Australijskiego wylądowaliśmy w Melbourne. O wyjscia z lotniska uderzyło nas rześkie powietrze letniego poranka. Z lotniska odebrał nas kolega - Australijczyk, którego poznaliśmy w USA. Właściwie przez niego trafiliśmy do Melbourne - zawsze lepiej zaczynać od miejsca, w którym jest ktoś znajomy, kto pomoże i doradzi - przenocuje, o … Czytaj dalej Dolecieliśmy – czyli jet-lag życia.

Application status: GRANTED. I co dalej? – przygotowania cz. 2

Po 24 dniach od aplikacji w załączniku maila widniał właśnie taki komunikat: ,,Application status: Granted." Radość wymieszana ze strachem, niedowierzanie, że kolejny sen się spełnia. Tak jak radość szybko ustąpiła prozie życia dnia codziennego, tak strach wzbierał na sile. Tyle czekania, a planów zero. Przez zbyt pozytywne nastawianie się na szybkie, kilkudniowe oczekiwanie na wizę, … Czytaj dalej Application status: GRANTED. I co dalej? – przygotowania cz. 2

Australia – przygotowania cz.1

Kiedy myśl o podróży do Australii zakiełkowała w mojej głowie jawiła mi się jak coś abstrakcyjnego. Okazało się że ,,nie takie diabeł straszny...". Zaczynając, a jakże, od początku. W roku 2017 (?) trafiłam na bloga ,,Dominika się wymyka" - dziewczyna, która wymknęła się do Australii była pierwszą, która podsunęła mi myśl, że ja też mogę. … Czytaj dalej Australia – przygotowania cz.1

Jak to się zaczęło.

Jak to się zaczęło? Nie mam bladego pojęcia. Podejrzewam, że w roku 2014 kiedy matura zbliżała się wielkimi krokami postanowiłam niewiele się do niej uczyć. Najbliższa uczelnia wyższa nie wymagała zdumiewających wyników, a wiedziałam, że właśnie z tej uczelni najłatwiej będzie wyjechać. Wyjechać ,,na Erasmusa" jak określa się początek życia towarzyskiego w kraju zwanym ,,świat". … Czytaj dalej Jak to się zaczęło.