Praca w Australii, czyli Coronavirus – you’re welcome.

Jak znaleźć pracę w trzy dni, żeby stracić ją w trzy tygodnie na skutek pandemii… W tym poście też kilka dobrych informacji, czyi jak znaleźć kolejna prace w …trzy minuty! Nie poddajemy się i działamy! To zdecydowane motto szukania pracy niezależnie od długości geograficznej, szerokości czy półkuli na której się znajdujemy.

Tak, to prawda, pierwsza pracę w Australii znalazłam w trzy i pół godziny, jeśli już mam być taka drobiazgowa. Wielu straszyło, że nie jest łatwo. Tylko hipokryta na moim miejscu by narzekał. Jednak na skutek niezależnej od nikogo, rozprzestrzeniającej się po całym świecie pandemii koronawirusa pierwsza restauracja, w której pracowałam została zamknięta, a ja zostałam bez pracy po trzech tygodniach w Australii…

Ale wracając do tego błogiego czasu szukania. Wyszłam z domu, znalazłam najbliższy punkt ksero – polecam Officeworks (ich sieć sklepów jest rozsiana po całej Australii) – gdzie zeskanujecie, wydrukujecie co tam chcecie, kupicie krzesło biurowe czy ryzę papieru. Wyszłam z plikiem Resume – tak w Australii nazywa się CV, oraz kolejnym plikiem rekomendacji od poprzednich pracodawców i tak sobie spacerowałam… Myślę, że kluczem do sukcesu była odwaga, otwartość i uśmiech. Kiedy musisz wejść pewnym krokiem do piętnastego z kolei miejsca wcale nie jest łatwo. Ale musisz zrobić dobre pierwsze wrażenie i zainteresować potencjalnego pracodawcę swoja osobą.

Zazwyczaj zostawiasz Resume i opcjonalnie, jeśli chcą, rekomendację – ja posiadam rekomendacje od moich pracodawców z USA – gdzie pracowałam w gastronomii. Było to dla mnie o tyle prostsze, że anglojęzyczni pracodawcy przygotowali mi rekomendacje, zatem nie musiałam ich już tłumaczyć no i na moją korzyść działała praca w gastronomii w anglojęzycznym kraju. Ale to nie jest warunek konieczny. Jeśli masz rekomendację z pracy biurowej w Polsce, a szukasz pracy jako kelner/kelnerka w Australii weź taką rekomendację ze sobą! Liczy się to, jak ocenił Cię poprzedni pracodawca, umiejętności miękkie w pracy, niezależnie od branży, zawsze się pokrywają.

Na tym etapie konieczne jest już posiadanie numeru telefonu i adresu. Warto też zamieścić w Australijskiej wersji CV swoją dostępność, nawet jeśli szukasz pierwszej pracy na pełen etat i w pełnym wymiarze godzin – dla Ciebie to jasne ale pracodawcy mają stosy CV od osób, które się uczą albo szukają pracy dodatkowej, nie kolidującej z obecnym grafikiem. Taka informacja o dostępności, umieszczona w CV na pewno minimalnie podnosi Twoje szanse – często mnie o to pytano.

Po tych trzech godzinach spacerowania, trafiłam na managera restauracji, rzadko się to zdarza, zazwyczaj moje Resume trafiało do pierwszego, z brzegu sprzedawcy, który obiecał przekazać je do osób odpowiedzialnych za zatrudnianie nowych pracowników. Kiedy tylko się zorientowałam, że jest to osoba na której własnie muszę zrobić wrażenie mój uśmiech stał się jeszcze szerszy! A dalej już poszło. Zapytał o doświadczenie, porozmawiał ze mną chwile o oczekiwaniach wobec potencjalnych pracowników i obiecał kontakt telefoniczny. Kolejne zdanie będzie niewiarygodne ale… Zadzwonił już 5 minut później, przyznał, że zrobiłam dobre wrażenie, że szuka takich otwartych i uśmiechniętych osób, dodatkowo moje kwalifikacje pasują do stanowiska, które jest obecnie wolne. I tak się zaczęło.

Niestety sielanka trwała tylko trzy tygodnie. W tym czasie uczyłam się robić drinki, obsługiwać room service, gdyż restauracja pełniła także role restauracji hotelowej, uśmiechać się niezależnie od nastroju i pracować tak aby bez większych umiejętności, jedynie urokiem osobistym, zgarniać napiwki. Ten krótki czas dał mi wiele nowych doświadczeń. Pokazał jak żyją Australijczycy, ile rodzajów kawy pija się w Melbourne i że ,,cheers” to uniwersalne słowo w każdej sytuacji. Może opisze kiedyś wszystkie swoje doświadczenia pracownicze ale to będzie zdecydowanie długi post.

Druga praca również zmieści się w tym poście. Trwała zaledwie 6 godzin i …trzy minuty. Po przykrej informacji o zwolnieniach w pierwszej placówce, wiedziałam, że muszę działać szybko. Nie wszystko było bowiem zamknięte. I tak z uaktualnionym Resume, o nową pozycję wyruszyłam znów. Dlaczego nie zaniosłam poprzedniej wersji CV? W Australii podobno, najtrudniej jest z pierwszą pracą… wiem, wiem. W każdym razie podobno warto pokazać, że ktoś już nam zaufał na tym kontynencie, również rekomendacja pierwszego pracodawcy może być kluczowa.

Weszłam tym razem do wyższego standardem lokalu, nauczona doświadczeniem, że im więcej gwiazdek, tym większe pensje. Okazało się, za poszukują szefa kuchni! Pomimo, że moje doświadczenie nie do końca pozwalało mi objąć tak wysoka pozycję zgodzili się na dzień próbny. Za kilka dni zjawiłam się na dwie godziny, po których zdecydowano się mnie zatrudnić. Niestety ta sielanka trwała jeszcze krócej. Proces zatrudnienia trwał tydzień, zakupienie ubrania, wypełnienie dokumentów… grafik dostałam po tygodniu od dnia próbnego. Było już wtedy za późno… Pierwszy dzień mimo zagrafikowanych 8 godzin dał mi tylko przepracować połowę, a wieczorem dostałam maila o zwolnieniu wszystkich pracowników Casual – czyli tymczasowych. Poproszono nas o odebranie swoich rzeczy z szafki już kolejnego dnia. Tym samym po przepracowaniu 6 godzin i trzech minut poświęconych na poszukiwania, zakończyłam swoją przygodę z drugą pracą.

Mimo tak specyficznych doświadczeń nie mogę napisać, że ciężko znaleźć pracę w hosptality – czyli wszelkich usługach dotyczących szeroko pojętej turystyki. Oczywiście, że podczas pandemii jest kosmicznie trudno, mija drugi tydzień odkąd straciłam prace, kilka dni temu wszystkie restauracje zostały zamknięte nakazem wydanym przez rząd. To ciężki czas dla wielu branż, mimo wszystko proces poszukiwania pracy w standardowych warunkach uważam za udany. Mam nadzieję, że wszystko szybko wróci do normy!

Do poczytania w lepszych czasach, Kate!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s